Seria Alpine ELF Cup, goszcząca na najpiękniejszych europejskich torach wyścigowych od 2018 r., powraca w dziewiątej edycji i zostaje włączona do kalendarza Mistrzostw Francji FFSA GT. Kalendarz wyścigów na 2026 rok rozpoczął się kilka dni temu wydarzeniem w Circuit Paul Armagnac de Nogaro. Nowy format zmagań to także nowe opony.
Zawodnicy za kierownicą Alpine A110 Cup będą rywalizować w dwuosobowych załogach w formacie „semi-endurance” obejmującym po dwa godzinne wyścigi w każdej rundzie. Ta formuła, bardziej przystępna, wiąże się z większym naciskiem na planowanie strategiczne, a także z wykorzystaniem opon Pirelli po raz pierwszy w historii serii.
Początek nowego rozdziału w historii Alpine ELF Cup Series przyciągnął wielu zawodników, wśród których znajduje się kilku kierowców zdolnych do walki o czołowe miejsca. Sezon rozpoczął się w ubiegły weekend tradycyjnym Pucharem Wielkanocnym w Nogaro, po czym zawodnicy będą rywalizować na torach Circuit Dijon Prenois, Circuit de Spa Francorchamps i Circuit de Nevers Magny Cours. Kulminacyjnym punktem sezonu będzie ostatnia runda, która odbędzie się na początku października na torze Circuit Paul Ricard. Przeglądy techniczne i wsparcie serwisowe podczas każdego spotkania, w szczególności poprzez dostarczanie części zamiennych, będzie zapewniać firma Signatech, która zajmuje się tym niezmiennie od 2018 roku.
Podobnie jak w FFSA GT, w serii Alpine ELF Cup Series zostanie ustanowiona klasyfikacja Pro-Am. Ponadto zostaną utworzone klasyfikacje juniorów (poniżej trzydziestu lat) i amatorów, uwzględniające wyłącznie indywidualne wyniki poszczególnych kierowców w kwalifikacjach i wyścigach. Pierwsza załoga w klasyfikacji profesjonalistów i amatorów otrzyma nagrodę w wysokości 40 tys. euro, pierwsza w kategorii amatorów – 15 tys. euro, a pierwsza w kategorii juniorów – 30 tys. euro. Dzięki tym nagrodom oraz partnerstwu z SRO Motorsports Group zawodnicy mogą liczyć na przejście z Clio Cup Series do Alpine ELF Cup Series, a następnie do najbardziej elitarnych wyścigów GT w ciągu kilku lat z pomocą programu SRO GT Academy.
Fot. Renault









Komentarze (0)