Opony nie wybaczają zaniedbań
Przed każdą dłuższą trasą warto dokładnie obejrzeć stan ogumienia. Pęknięcia, wybrzuszenia, przecięcia boków czy nierównomierne zużycie bieżnika mogą świadczyć o uszkodzeniu opony i kwalifikować ją do natychmiastowej wymiany. Szczególnie niebezpieczne są uszkodzenia niewidoczne na pierwszy rzut oka. Jazda na zużytej lub uszkodzonej oponie może prowadzić do utraty przyczepności podczas hamowania lub pokonywania zakrętów, a w skrajnych przypadkach nawet do nagłego uszkodzenia opony przy większej prędkości.
Mechanicy zwracają uwagę, że wielu motocyklistów bagatelizuje także wiek opon. Nawet jeśli bieżnik wygląda dobrze, guma z czasem traci swoje właściwości – twardnieje i gorzej reaguje na zmienne warunki drogowe. Opona kilkuletnia może więc oferować znacznie niższy poziom przyczepności niż nowy model.
Kilka minut, które mogą uratować życie
Jednym z najczęściej pomijanych elementów codziennej kontroli motocykla jest ciśnienie w oponach. Tymczasem to właśnie ono ma bardzo duży wpływ na zachowanie motocykla na drodze.
Zbyt niskie ciśnienie powoduje nadmierne nagrzewanie się opony i może doprowadzić do uszkodzenia jej konstrukcji lub felgi. Motocykl staje się mniej stabilny, gorzej reaguje na ruchy kierownicą i może „pływać” podczas jazdy z większą prędkością – a co gorsze, przegrzewamy wewnętrzne warstwy opon. Takie regulacje są dopuszczalne wyłącznie na oponach wyczynowych na tor. Nie mają one homologacji drogowej.
Z kolei nadmiernie napompowane opony ograniczają powierzchnię styku z nawierzchnią. Efekt? Gorsza przyczepność, wydłużona droga hamowania i większe ryzyko poślizgu – szczególnie na mokrej nawierzchni. Ciśnienie należy kontrolować regularnie, najlepiej przed każdą dalszą podróżą i zawsze na zimnych oponach. W przypadku wyjazdów z pasażerem lub dużym bagażem warto dodatkowo sprawdzić zalecenia producenta motocykla dotyczące odpowiednich wartości.
Fot. PZPO








Komentarze (0)