W pielęgnacji samochodu kluczowa jest prewencja. Po zimie tym bardziej warto zwrócić uwagę na felgi. Małe wżery psują aspekt wizualny i są sygnałem, że zanieczyszczenia drogowe – takie jak sól przyspieszająca korozję – zaczęły wnikać w strukturę felg.
Na pierwszy rzut oka auto narażone jest na uszkodzenia okazjonalnie - przy intensywnych opadach gradu, silnych ulewach, opadzie pyłu czy w trakcie innych gwałtownych zjawisk atmosferycznych, które od razu pozostawiają widoczne ślady. W rzeczywistości jednak jego kondycja pogarsza się codziennie, pod wpływem wielu nakładających się czynników.
Promieniowanie UV stopniowo utlenia lakier i powoduje jego blaknięcie, wilgoć oraz zmiany temperatur prowadzą do mikropęknięć, a kwaśne deszcze mogą zostawiać trwałe ślady na karoserii. Do tego dochodzą zanieczyszczenia drogowe - sól przyspieszająca korozję, asfalt i oleje tworzące trudne do usunięcia osady czy pył metaliczny z układu hamulcowego, który potrafi wnikać w strukturę lakieru i felg.
Nie mniej problematyczne są czynniki biologiczne. Ptasie odchody czy resztki owadów mają właściwości żrące i mogą uszkodzić powierzchnię nawet w ciągu kilku godzin, a żywica drzew czy pyłki roślin tworzą lepką warstwę, która z czasem staje się coraz trudniejsza do usunięcia. W środowisku miejskim sytuację dodatkowo pogarszają smog, sadza oraz opady przemysłowe, które osadzają się na aucie, tworząc niewidoczną, ale agresywną warstwę zanieczyszczeń. W efekcie lakier traci połysk, pojawiają się mikrouszkodzenia, a elementy metalowe i wnętrze samochodu zużywają się szybciej, niż mogłoby się wydawać.
- Wielu kierowców reaguje dopiero wtedy, gdy widzi wyraźne zabrudzenie lub uszkodzenie, a to już jest etap, w którym proces degradacji trwa od dawna. Samochód jest w ciągłej ekspozycji na czynniki chemiczne, mechaniczne i atmosferyczne, dlatego kluczowa jest regularna pielęgnacja i przede wszystkim ochrona wyprzedzająca. Odpowiednio dobrane środki - od mycia wstępnego, przez dekontaminację, aż po zabezpieczenie lakieru i wnętrza - pozwalają nie tylko zachować estetykę, ale realnie wydłużyć żywotność pojazdu - podkreśla Krzysztof Wyszyński, Product Manager Würth Polska.
Proces degradacji trwa w najlepsze
Mróz, błoto pośniegowe i przede wszystkim sól drogowa sprawiają, że karoseria i elementy zawieszenia są szczególnie narażone na korozję. Jednym z najbardziej poszkodowanych elementów są felgi aluminiowe, które – choć prezentują się efektownie – w kontakcie z solą i wilgocią mogą ulec trwałym uszkodzeniom. Felgi aluminiowe są szczególnie podatne na korozję w wyniku kontaktu z solą. Sól może reaktywować tlenki aluminium, powodując odbarwienia i przyspieszając proces korozji. Felgi stalowe są bardziej odporne na sól, co innego, że długotrwały kontakt z solą może prowadzić do ich rdzewienia.









Komentarze (0)