Jeden sezon więcej – realna oszczędność
W praktyce wszystkie te działania sprowadzają się do jednego: równomiernego zużycia i spowolnienia procesu starzenia opon. Efekt? Często zamiast wymiany po trzech sezonach, komplet spokojnie wytrzymuje cztery, oczywiście zależnie od rocznych przebiegów. A przy dzisiejszych cenach ogumienia oznacza to bardzo konkretne oszczędności. Warto więc potraktować sezonową wymianę opon nie tylko jako obowiązek, ale też moment na szybki przegląd ich stanu i sposobu użytkowania. Bo czasem naprawdę niewiele trzeba, żeby jeździć na tym samym komplecie o jeden sezon dłużej. Na trwałość opon ma wpływ także prawidłowe ciśnienie. Dlatego warto je regularnie sprawdzać. Na przykład za pomocą przenośnego kompresora.
Firma OSRAM ma w swojej ofercie wiele takich urządzeń, od kompaktowych TYREinflate 2000, 4000 czy 6000 które nie wymagają zasilania po model TYREinflate 830, który poradzi sobie z napompowaniem opon także w dużych SUV-ach czy autach dostawczych.









Komentarze (0)