Nie można też zapominać o drobnych usterkach możliwych do naprawienia na drodze, które, jak wynika ze statystyk Ominimo, stanowią 1/4 wszystkich zgłoszeń. Dobre assistance powinno oferować naprawę na miejscu nie tylko w przypadku awarii silnika, ale także przy rozładowanym akumulatorze, przebitej oponie, zatrzaśnięciu kluczyków czy braku paliwa. Należy przy tym zweryfikować, czy ochrona obejmuje jedynie robociznę mechanika, czy również koszty materiałów eksploatacyjnych.
- Wybór konkretnego pakietu powinien być wynikiem chłodnej kalkulacji naszych potrzeb i planów wyjazdowych. Często różnica w składce między wariantem podstawowym a rozszerzonym jest niewielka, a różnica w komforcie podczas stresującej sytuacji na drodze – kolosalna. Jeśli planujemy wyjazd na drugi koniec kraju, warto zadać sobie kluczowe pytania: czy oszczędność na ubezpieczeniu jest tego warta? Czy w razie awarii chcemy samodzielnie szukać lokalnego mechanika, czy wolimy, by ubezpieczyciel podstawił nam auto zastępcze i zajął się naprawą auta za nas? - mówi Luka Bucan z Ominimo.
Fot. Ominimo









Komentarze (0)