Według znawców tematu, na korzyść chińskich firm przemawia poprawa efektywności logistycznej, co poważnie umocniło pozycję chińskich opon. Otwarcie portu Chancay w Peru (listopad 2024), sfinansowanego i kontrolowanego przez chiński państwowy koncern COSCO Shipping (60% udziałów), znacząco wpływa na handel między Chinami a Ameryką Południową, co bezpośrednio przekłada się na podaż chińskich towarów, w tym opon. Odtąd czas tranzytu morskiego między Chinami a Peru został skrócony z 35 do 23 dni, co obniżyło koszty logistyczne o ponad 20%.
Nie tylko Peru
Problem ten nie dotyczy tylko Peru. Krótszy czas transportu, tj. niższe koszty transportu pozwalają chińskim producentom opon na bardziej elastyczne zarządzanie zapasami i szybsze reagowanie na popyt, co zwiększa presję na lokalnych konkurentów. Na efekty nie trzeba było czekać – według organizacji branżowych od stycznia do października 2025 r. chiński eksport opon radialnych do samochodów ciężarowych i autobusów do Argentyny wzrósł aż o 99,32% pod względem wolumenu i o 79,89% pod względem wartości. Pytanie, czy także ten kraj weźmie pod lupę opony z Chin.
Podaż chińskich opon w Ameryce Południowej wzrasta, a koszty logistyczne maleją. Wspomnijmy, że środki ochronne przeciwko chińskim oponom wprowadziły już inne kraje regionu, m.in. Brazylia oraz Meksyk. W przypadku tego pierwszego kraju w postaci ceł ochronnych, natomiast w Meksyku dla ochronny lokalnych producentów wprowadzono kwoty kompensacyjne, które wyrównują straty rodzimym firmom.
Fot. Indecopi







Komentarze (0)