Pakistan chce poprawić skuteczność ściągania podatków od legalnie działających producentów opon i w tym celu przenosi teraz rozwiązanie wdrożone wcześniej m.in. w przemyśle cementowym. I tu zadanie powierzono tej samej firmie, której zaawansowana technologia cyfrowej kontroli na liniach produkcyjnych pozwala skrupulatnie zliczać produkty i takie dane porównywać z deklaracjami podatkowymi producentów.
Pakistan to podręcznikowy przykład państwa, które nakłada wysokie cła i podatki, a jednocześnie ma słabe procedury celne, więc powstaje jednocześnie wymarzonym miejscem dla przestępczości gospodarczej. W kraju działa 9 zakładów produkujących opony. Co ciekawe, eksport opon z Pakistanu wzrósł z zaledwie 35 mln USD w 2022 roku do 150 milionów USD, a pakistańskie opony trafiają m.in. do USA i Brazylii. Kraj ten poza rynkami zbytu za granicą, ma rosnące potrzeby krajowe w dziedzinie mobilności. Wzrost popytu rok do roku napędzany jest w kraju słabym stanem dróg, ogromnym udziałem pojazdów dwu- i trzykołowych, które to odpowiadają za blisko połowę całkowitego popytu ilościowego, oraz rozwojem flot e-commerce i logistyki. Krajowe fabryki zwiększają moce produkcyjne, a państwo chce mieć pewność, czy poza 26 milionami opon – dane skarbówki za ubiegły rok, nie powstała żadna kolejna, od której nie odprowadzono podatku.
Tyle, że dużo większym problemem tego kraju są opony z przemytu, które według znawców tematu r/r stanowią ponad 50% podaży krajowej. Najwięcej takich trafia przez granicę z Afganistanem. Do tego dochodzą opony podrabiane przez nielegalnie działających wytwórców krajowych.
Regulacje dotyczące towarów podatnych na przemyt
Prawdą jest, że w Pakistanie szara strefa nagminnie zajmuje się „klonowaniem opon”. W ten sposób powstają opony m.in. w rozmiarach 350-8 i 400-8 do riksz. Przypominają do złudzenia produkt znanej marki, ale poza skopiowanym wzorem bieżnika ich mieszanka gumowa i konstrukcja bywa po prostu tandetna, skoro jest to wyrób rzemieślniczy o niskiej powtarzalności jakości. Ich walorem jest oczywiście bardzo niska cena. Do tego dochodzi manipulowanie numerami seryjnymi i datami produkcji. Nie tak dawno urząd celny Pakistan Customs przeprowadził operację w dzielnicy Mauripur w Karaczi, gdzie zabezpieczono aż 55 000 przemyconych opon z Malezji, Tajlandii i Chin. Trafiły najpewniej w kontenerach i drogą morską, ale równie dobrze ogumienie jest przemycane ciężarówkami przez słabo kontrolowane obszary przygraniczne z Afganistanem.









Komentarze (0)