Sprzedaż nowych pojazdów w Indiach w tym roku wystrzeliła. Dlaczego więc indyjscy producenci opon zapowiadają teraz podwyżki cen? Do końca roku koszty zakupu ogumienia wzrosną nawet o 13%. I wszystko wskazuje, że fala podwyżek przetoczy się także po Europie.
Sprzedaż samochodów osobowych w Indiach dynamicznie rośnie. Już w maju 2026 roku sprzedano 379 764 egzemplarzy, co oznacza imponujący wzrost o 25,3% w ujęciu rocznym i trend ten się utrzymał w czerwcu (+21,8%). W porównaniu z rokiem ubiegłym park nowych pojazdów powiększył się już o 7,71% r/r, przekraczając 28 mln zarejestrowanych.
Indie są czwartym co do wielkości producentem aut na świecie i wykazują stałą tendencję wzrostową dzięki powiększającej się klasie średniej. Co innego, że największe wzrosty notują producenci relatywnie tanich aut, by wspomnieć koncern Maruti Suzuki - ten kontroluje około 40% rynku i do połowy tego roku wyprodukował już 87,5 tys. aut osobowych, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku 62,5 tys. egz. Do czołowych gigantów należy także Tata Motors. I na tej fali rosnących zakupów nowych aut korzystają producenci ogumienia. Podwyżki najpierw uderzają w rynek wtórny, ponieważ na rynku wymiany łatwiej zmienić ceny z dnia na dzień. W przypadku kontraktów z producentami samochodów (OEM) podwyżki zaczną być widoczne w trzecim kwartale roku, gdy zaczną obowiązywać nowe indeksacje umów na pierwszy montaż.
Drożejące opony
Indyjski producent opon JK Tyre & Industries zapowiedział kilka dni temu, że podniesie ceny ogumienia od 11% do 13% do końca września, aby zrównoważyć rosnące koszty. Podwyżki odzwierciedlać mają presję w sektorze części samochodowych po tym, jak wzrost cen ropy naftowej związany z konfliktem na Bliskim Wschodzie podniósł koszty surowców ropopochodnych, energii i transportu. Apollo Tyres oraz CEAT też podniosą ceny na ogumienie. I tu argument jest ten sam: musimy ratować swoje marże przed drastycznym wzrostem kosztów produkcji.
Już w maju wszyscy trzej giganci rynku indyjskiego zaczęli stopniować podwyższać ceny – przynajmniej o kilka procent w każdym miesiącu. Wszyscy najwięksi producenci poruszają się w przedziale od 3% do nawet 13% skumulowanych podwyżek na przestrzeni ostatnich miesięcy. Pozwala im na to doskonała kondycja indyjskiego sektora samochodowego i transportowego. Fala kolejnych podwyżek czeka nas za kilka miesięcy. Ale największe podwyżki mogą czekać odbiorców zagranicznych. Gdy mieć na uwadze rynek opon importowanych do Europy, to opony z Indii stanowią ponad 10 procent – ustępując znacząco pod tym względem Chinom i Tajlandii. Ale od teraz, kiedy zacznie obowiązywać cło na chińskie opony do UE, to właśnie indyjscy producenci mogą zechcieć w największym stopniu wyzyskać nową sytuację.






Komentarze (0)