Mniejsza konkurencja ze strony tanich, chińskich
Koszty transportu morskiego na europejski rynek w ciągu ostatnich kilku miesięcy wzrosły o 20–30%. To uderzyło rykoszetem w tanie opony importowane do Europy - w imporcie z Chin odnotowano gigantyczne, kilkudziesięcioprocentowe spadki wolumenu. Odkąd kilka dni temu UE nałożyła wysokie cła na chińskie opony, indyjskie fabryki odczuwają mniejszą konkurencję ze strony tanich marek azjatyckich. A to da im większą odwagę, by podnieść ceny. Całkiem niedawno zaczęły drożeć opony OTR np. marki BKT. Ponieważ są ciężkie i gigantyczne, cena frachtu morskiego stanowi istotny składnik logistyki. Efekt? W przeciągu kilku miesięcy ceny detaliczne takich opon w Europie podskoczyły o 8 do nawet 15%. Opony ciężarowe podrożały o 3 do 5% i niewiele mniej (2-4%) w segmencie opon osobowych.
Analitycy rynku przewidują, że to nie koniec podwyżek. Na rynkach zagranicznych indyjscy producenci zaryzykują podniesienie marży, by w ten sposób wykorzystać sytuację, w której chiński producenci zostali obłożeni cłem w krajach UE. Europejski rynek motoryzacyjny zmaga się ze stagnacją w sprzedaży nowych samochodów, ale producenci opon mają potężną kartę przetargową: rynek wtórny. Opony na wymianę w Europie generuje lwią część ich zysków i wykazuje dużą odporność na kryzysy.
Fot. Maruti Suzuki






Komentarze (0)