Zgodnie z zapowiedzią z marca bieżącego roku w ramach prezentacji planu strategicznego do roku 2030 Dacia rozszerza swoją ofertę w segmencie C o model Striker. Sylwetkę auta dodatkowo podkreślają duże, 17- lub 18-calowe, a w opcji także 19-calowe, koła.
Ten unikalny model, będący śmiałą alternatywą dla SUV-ów, ma pozwolić marce dotrzeć do nowych klientów, zarówno indywidualnych, jak i biznesowych. Striker – komplementarny względem Bigstera, ale oparty na tych samych fundamentalnych filarach Dacii: Robust & Outdoor, Essential & Cool, Eco-Smart – jest crossoverem, który powinien pozwolić marce zwiększyć do 2030 roku udziały w rynku w sprzedaży aut z segmentu C z 20% do 33%.
Crossoverowy design Strikera łączy eleganckie i dynamiczne linie z przestronnym nadwoziem, skrywającym dużą, komfortową kabinę, które wyróżnia się na drodze. Crossoverowy charakter Strikera znajduje odzwierciedlenie w jego wymiarach. Mierzący 4,62 m długości Striker jest pod tym względem zbliżony do modeli kombi z segmentu C. Ponadto, przy prześwicie porównywalnym z modelami C-SUV (20 cm w wersji 4x4 i 19 cm w wersji 4x2), Striker nie przekracza 1,53 m wysokości (w porównaniu z ponad 1,60 m w przypadku SUV-ów z segmentu C), co zapewnia mu dynamikę zbliżoną do hatchbacków.
W wersji extreme jest on skierowany do najbardziej aktywnych użytkowników, którzy swój samochód postrzegają jak prawdziwego partnera w odkrywaniu świata. Solidny, praktyczny i łatwy w użytkowaniu, powstał z myślą o bezproblemowym przewozie wszelkiego typu sprzętu rekreacyjnego. Duży prześwit zapewnia mu rzeczywistą swobodę poruszania się poza utartymi szlakami, a w zależności od konfiguracji może być dodatkowo wyposażony w napęd 4x4 współpracujący z silnikiem hybrid 150 4x4. Ponadto w skład standardowego wyposażenia wchodzi system kontroli zjazdu ze wzniesienia, który kontroluje pracę układu hamulcowego w celu zapobiegania utracie kontroli nad pojazdem, na przykład na stromych zboczach o słabej przyczepności, zapewniając tym samym kierowcy większy spokój i pozwalając mu skupić się wyłącznie na prowadzeniu pojazdu.
Fot. Renault








Komentarze (0)